Pijany rowerzysta wjechał wprost przed jadący samochód
Ponad 2 promile i jazda rowerem. 59-latek omal nie zginął pod kołami auta. Policyjny apel!
Ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu i kompletny brak wyobraźni – to przepis na gotową tragedię, do której omal nie doszło na drodze w gminie Zapolice. 59-letni rowerzysta zakończył swoją przejażdżkę na jezdni z rozbitym czołem i mandatem karnym.
W czwartek 3 września 2026 roku, przed godziną 15.00, dyżurny otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu na skrzyżowaniu dróg prowadzących do miejscowości Holendry i Paprotnia. Jak ustalili policjanci, 59-letni mieszkaniec gminy Zapolice, jadąc rowerem w pobliżu skrzyżowania, stracił panowanie nad jednośladem i wywrócił się wprost pod nadjeżdżający samochód. Kierowca auta zareagował błyskawicznie – zahamował tuż przed upadającym rowerzystą, zapobiegając tragicznej kolizji.
Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości 59-latka. Badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 złotych.
Apelujemy o rozsądek! Jazda rowerem po alkoholu to śmiertelne zagrożenie nie tylko dla cyklisty, ale i dla wszystkich uczestników ruchu. Rowerzyści nie mają ochrony w postaci karoserii, pasów bezpieczeństwa czy poduszek powietrznych. Alkohol opóźnia czas reakcji, zaburza równowagę i koordynację – to prosta droga do wypadku.
Pamiętajmy o podstawowych zasadach: zawsze bądźmy trzeźwi, obserwujmy otoczenie, nośmy kaski. Nawet niewinna wywrotka może skończyć się poważnym urazem. Bądźmy odpowiedzialni na drodze – nasze bezpieczeństwo zależy przede wszystkim od nas samych.
Źródło: policja.gov.pl
Redakcja 24 Zduńska Wola
Lokalny serwis informacyjny Zduńskiej Woli i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd