Sobota, 29 sierpnia 2026
Imieniny: Jan, Sabina, Flora
Polityka Krajowa 19.08.2026 Wideo

Rewolucja podatkowa od 2027 roku. Kto zyska, a kto zapłaci?

Rząd ogłosił szczegóły reformy podatkowej, która od 2027 roku ma odciążyć klasę średnią i zwiększyć wpływy od największych firm. Sprawdź, co to oznacza dla Ciebie.
Wideo Rewolucja podatkowa od 2027 roku. Kto zyska, a kto zapłaci?

Polska gospodarka rośnie, ale portfele nie nadążają

Od początku rządów Koalicji 15 października polska gospodarka notuje najszybszy wzrost wśród dużych państw Unii Europejskiej. Wraz z rozwojem gospodarczym systematycznie rosną też wynagrodzenia – średnio o ponad 30% w ciągu ostatnich miesięcy. Jednak ten dynamiczny wzrost ma swoją cenę: coraz więcej osób wpada w wyższe progi podatkowe, przez co realny wzrost dochodów jest mniej odczuwalny.

Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański oraz Premier Donald Tusk przedstawili propozycję zmian, które mają odpowiedzieć na ten problem. Głównym celem jest odciążenie rosnącej klasy średniej – grupy, która dziś ponosi największe obciążenia podatkowe. Reforma ma być sprawiedliwa i – co ważne – neutralna dla budżetu państwa, co oznacza, że nie zwiększy długu publicznego.

Trzy progi zamiast dwóch – nowa skala podatkowa

Od 2027 roku skala podatkowa PIT ma wyglądać zupełnie inaczej niż obecnie. Pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki 12%. Dla dochodów od 130 tys. zł do 150 tys. zł wprowadzona zostanie nowa, pośrednia stawka 24%. Dopiero dochody powyżej 150 tys. zł będą opodatkowane najwyższą stawką 32%.

To oznacza, że osoby zarabiające do 130 tys. zł rocznie nie odczują podwyżki podatku – wręcz przeciwnie, ich obciążenia się zmniejszą. Dzięki nowemu progowi pośredniemu, spadnie też odsetek podatników płacących najwyższą stawkę 32%. Z prognoz wynika, że po reformie będzie to zaledwie 7,2% wszystkich podatników, zamiast przewidywanych wcześniej 14%. To realna ulga dla setek tysięcy osób, które dziś płacą najwięcej.

Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy.

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Kto zyska na reformie? Nawet 3,6 tysiąca złotych rocznie

Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że na nowych zasadach skorzysta aż 3,5 mln podatników. To osoby, które dziś płacą podatek według stawki 32%, ale po podniesieniu progu do 130 tys. zł zmieszczą się w niższym przedziale. Roczny zysk może wynieść nawet 3600 zł, które zostaną w portfelach Polaków.

Co ważne, reforma obejmie nie tylko pracowników etatowych, ale także osoby prowadzące działalność gospodarczą. Zmiany mają sprawić, że system podatkowy będzie bardziej przejrzysty i przewidywalny. To pierwsza od wielu lat reforma, która nie obciąża budżetu państwa – koszty zostaną przeniesione na największe korporacje i osoby o najwyższych dochodach.

Wzrost CIT i daniny solidarnościowej – kto zapłaci więcej?

Rząd nie zamierza obciążać wszystkich podatników kosztami reformy. Zamiast tego, podatki wzrosną – ale w sposób sprawiedliwy. Dla firm osiągających roczne przychody powyżej 50 mln euro (czyli ok. 200 mln zł) stawka CIT wzrośnie z 19% do 22%. Objęte zostaną tym również podatkowe grupy kapitałowe.

Dodatkowo o jeden punkt procentowy – do 5% – wzrośnie danina solidarnościowa, która dotyczy dochodów przekraczających 1 mln zł. Planowane jest także przywrócenie limitu przychodów dla ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych do równowartości 250 tys. euro. To ma ukrócić sytuacje, w których osoby o podobnych dochodach płacą zupełnie różne podatki w zależności od wybranej formy rozliczenia.

Chcemy przywrócić próg do równowartości 250 tys. euro. Często osoby, które mają bardzo podobne dochody, płacą zupełnie różne podatki, w zależności od wybranej formy rozliczenia. System musi być bardziej sprawiedliwy.

Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki

Co to oznacza dla mieszkańców Zduńskiej Woli?

Dla przeciętnego mieszkańca Zduńskiej Woli, który pracuje w lokalnych firmach, w urzędach, szkołach czy szpitalach, reforma oznacza realny wzrost dochodów. Osoby zarabiające ok. 8-10 tys. zł miesięcznie – co jest typowe dla średniej klasy w naszym regionie – mogą liczyć na oszczędności rzędu 100-200 zł miesięcznie. To suma, która może pokryć część rachunków za energię, zakup podręczników czy paliwo.

Dla lokalnych przedsiębiorców, zwłaszcza tych prowadzących małe i średnie firmy, zmiany w ryczałcie mogą oznaczać konieczność przeanalizowania swojej sytuacji. Jeśli ich przychody przekraczają 250 tys. euro, będą musieli rozważyć powrót do skali podatkowej. Z kolei największe firmy działające w naszym regionie – choć jest ich niewiele – mogą odczuć podwyżkę CIT, co może wpłynąć na ich plany inwestycyjne.

Warto też przypomnieć, że reforma jest neutralna dla budżetu państwa, co oznacza, że nie będzie się wiązać z cięciami wydatków na infrastrukturę czy edukację. Dla Zduńskiej Woli to dobra wiadomość – lokalne inwestycje, takie jak remonty dróg czy modernizacja szkół, nie ucierpią.

Co dalej? Prezydent i losy ustawy

Projekt zmian trafi teraz pod obrady Sejmu. Premier Tusk zaapelował do Prezydenta o nieblokowanie ustawy, przypominając, że zawetowanie reformy będzie działać na korzyść wielkich koncernów, a przeciwko zwykłym obywatelom. „Mam nadzieję, że presja milionów ludzi, którzy czekają na tę decyzję, wywoła impuls w sumieniu pana Prezydenta” – mówił.

Jeśli ustawa zostanie przyjęta, nowe zasady zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. To oznacza, że już w przyszłorocznych rozliczeniach podatkowych będziemy mogli odczuć pierwsze zmiany, a pełne efekty reformy zobaczymy w kolejnych latach.

  • 130 tys. zł – pierwszy próg podatkowy od 2027 roku (stawka 12%)
  • 24% – nowa pośrednia stawka dla dochodów od 130 do 150 tys. zł
  • 3,5 mln – liczba podatników, którzy skorzystają na reformie
  • 3600 zł – maksymalna roczna oszczędność dla podatnika
  • 22% – nowa stawka CIT dla firm z przychodami powyżej 50 mln euro
  • 5% – danina solidarnościowa dla dochodów powyżej 1 mln zł
  • 250 tys. euro – limit przychodów dla ryczałtu