Niedziela, 30 sierpnia 2026
Imieniny: Róża, Szczęsny, Feliks
Polityka Krajowa 05.08.2026 Wideo

Spór o nominacje sędziowskie: Premier kontrasygnuje 200 asesorów i mówi o „politycznym spisku”

Donald Tusk podpisał 200 nominacji asesorskich, które wcześniej wręczył prezydent Nawrocki bez wymaganej kontrasygnaty. Szef rządu mówi o „groźnym zamachu na Konstytucję” i zapewnia, że jego decyzja odblokuje pracę sądów.
Wideo Spór o nominacje sędziowskie: Premier kontrasygnuje 200 asesorów i mówi o „politycznym spisku”

Dlaczego to ważne? Konstytucyjny spór o nominacje sędziowskie

W polskim systemie prawnym doszło do bezprecedensowej sytuacji, która może mieć poważne konsekwencje dla tysięcy obywateli czekających na wyroki sądów. Spór między najwyższymi organami państwa dotyczy procedury powoływania asesorów sądowych – młodych prawników, którzy orzekają w sądach rejonowych, zanim otrzymają pełną nominację sędziowską. Zgodnie z art. 144 Konstytucji RP, część aktów urzędowych prezydenta – w tym nominacje sędziowskie – wymaga kontrasygnaty premiera, czyli dodatkowego podpisu szefa rządu. Bez niej dokumenty są prawnie nieskuteczne.

Prezydent Nawrocki wręczył nominacje 200 asesorom, ale pominął ten obowiązkowy krok. Taka sytuacja nie miała miejsca wcześniej w historii III Rzeczypospolitej. Premier Donald Tusk, po otrzymaniu dokumentów za pośrednictwem Krajowej Rady Sądownictwa, postanowił uzupełnić brakującą kontrasygnatę, aby uniknąć paraliżu wymiaru sprawiedliwości. Dzięki temu asesorzy mogą legalnie rozpocząć orzekanie, a ich wyroki nie będą mogły być podważane przez strony postępowań.

Zdaniem premiera, działanie prezydenta było celowym i niebezpiecznym precedensem. W swoim wystąpieniu Tusk podkreślił, że mamy do czynienia z „niepotrzebnym, absurdalnym i groźnym zamachem na Konstytucję”. Zwrócił uwagę, że po raz pierwszy w historii tak jawnie i szkodliwie złamano podstawowe zasady ustrojowe, a konsekwencje poniosą przede wszystkim asesorzy, sądy oraz osoby oczekujące na rozstrzygnięcia.

Co zrobił premier? 200 podpisów i szansa na odciążenie sądów

W środę 30 lipca premier Donald Tusk podpisał 200 dokumentów nominacyjnych, na których widniał już podpis prezydenta Nawrockiego. W ten sposób dopełnił warunek kontrasygnaty, co – zgodnie ze stanowiskiem Krajowej Rady Sądownictwa z 29 lipca – czyni nominacje w pełni legalnymi. KRS w swojej opinii jednoznacznie wskazała, że akty prezydenta niewymienione w art. 144 Konstytucji wymagają podpisu premiera, a pominięcie tego obowiązku jest próbą obejścia ustawy zasadniczej.

Skala znaczenia tej decyzji jest ogromna. Grupa 200 asesorów będzie mogła rozpatrywać miesięcznie od 10 do 11 tysięcy spraw. To realne odciążenie dla przeciążonych sądów rejonowych, które od lat borykają się z przewlekłością postępowań. Asesorzy, choć nie są jeszcze sędziami, mają pełne uprawnienia orzecznicze w pierwszej instancji, co pozwala na szybsze rozstrzyganie spraw cywilnych, rodzinnych czy karnych. Bez kontrasygnaty wszystkie ich orzeczenia mogłyby zostać uznane za nieważne, co cofnęłoby polskie sądownictwo o lata.

Premier podkreślił, że jego działania nie są podyktowane emocjami, lecz troską o stabilność państwa prawa. „Staram się bez emocji rozwiązywać problemy wynikające z niekonstytucyjnych działań, w tym przypadku działań prezydenta Nawrockiego” – mówił Tusk. Dodał, że wcześniej, jako szef rządu, kontrasygnował nominacje sędziowskie od wszystkich prezydentów, w tym od Andrzeja Dudy, i nigdy nie spotkał się z takim lekceważeniem konstytucyjnych procedur.

„Mamy do czynienia z niepotrzebnym, absurdalnym i groźnym zamachem na Konstytucję – po raz pierwszy w tak jawny i bardzo szkodliwy sposób, z bardzo złymi konsekwencjami dla asesorów, polskich sądów i tych, którzy czekają na ich orzeczenia”.

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Bezpieczeństwo energetyczne Polski w czasie upałów

Premier odniósł się także do sytuacji w polskiej energetyce, która w ostatnich tygodniach mierzy się z wyjątkowymi wyzwaniami. Rekordowe temperatury, sięgające nawet 35 stopni Celsjusza, spowodowały ograniczenie pracy części bloków w elektrowniach w Kozienicach i Połańcu. Powodem jest niewystarczająca ilość wody w rzekach wykorzystywanych do chłodzenia systemów. Mimo to, jak zapewnił Tusk, nie ma zagrożenia blackoutem, a sytuacja jest pod kontrolą.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie planują uruchomienia tzw. okresu przywołania na rynku mocy, czyli sięgania po dodatkowe rezerwy energetyczne. To dobra wiadomość dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, które obawiały się przerw w dostawach prądu. Premier przypomniał, że system energetyczny przeszedł już trudny test – długą i ostrą zimę oraz dwie fale upałów – i poradził sobie dzięki dywersyfikacji źródeł energii.

Kluczową rolę w stabilizacji systemu odgrywają odnawialne źródła energii, zwłaszcza fotowoltaika. W słoneczne dni panele słoneczne dostarczają rekordowe ilości energii, co rekompensuje spadki produkcji z elektrowni konwencjonalnych. Premier podkreślił, że dalszy rozwój powinien skupić się na lądowej energetyce wiatrowej oraz morskich farmach wiatrowych, które uniezależnią Polskę od wahań pogodowych i zwiększą bezpieczeństwo dostaw. Polska korzysta również z połączeń transgranicznych, importując i eksportując energię z Niemiec, Szwecji i Czech.

„Mimo rekordowych temperatur, których się spodziewamy, nie ma dziś zagrożenia blackoutem. Sytuacja jest pod kontrolą”.

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Upały a bezpieczeństwo pracowników – apel premiera

Fala upałów to nie tylko problem dla sieci energetycznych, ale przede wszystkim zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, zwłaszcza tych pracujących na zewnątrz lub w słabo wentylowanych pomieszczeniach. Premier zaapelował do pracodawców o szczególną ostrożność i dostosowanie warunków pracy do ekstremalnych temperatur. Zwrócił uwagę, że podczas ostatniej fali upałów w lipcu doszło do tragicznego wypadku – zgonu pracownika w jednym z zakładów, co pokazuje, jak poważne są konsekwencje lekceważenia zagrożeń.

Przypomniał o rozporządzeniu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które określa maksymalną dopuszczalną temperaturę w miejscu pracy. Nowe przepisy mają być nie tylko instruktażem, ale też prawnym zobowiązaniem dla pracodawców do zapewnienia bezpiecznych warunków. Tusk podkreślił, że w Polsce brakuje doświadczeń z tak wysokimi temperaturami, dlatego tak ważne jest, aby zarówno pracodawcy, jak i pracownicy znali swoje prawa i obowiązki.

„To nie są żarty. Mieliśmy do czynienia ze zgonem w czasie ostatniej fali upałów w lipcu w jednym z zakładów. Sprawa dotyczy prawie wszystkich w Polsce” – mówił premier. Zaapelował o rozsądek i wzajemną troskę, przypominając, że praca w upale może być śmiertelnie niebezpieczna, zwłaszcza dla osób starszych, chorych czy pracujących fizycznie. Władze lokalne, w tym w Zduńskiej Woli, powinny zwrócić szczególną uwagę na pracowników budowlanych, rolników i osoby zatrudnione w magazynach czy halach produkcyjnych.

„Ten dzień jest szczególny. Prognozy wskazują, żeby być bardzo ostrożnym, uważnym i reagować na wszystkie zagrożenia związane ze zbyt wysoką temperaturą. Praca w tych warunkach w niektórych miejscach jest po prostu nie do zniesienia”.

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Co to oznacza dla mieszkańców Zduńskiej Woli?

Dla mieszkańców Zduńskiej Woli i powiatu zduńskowolskiego decyzja o kontrasygnacie nominacji asesorskich ma bezpośrednie przełożenie na funkcjonowanie lokalnego wymiaru sprawiedliwości. Sąd Rejonowy w Zduńskiej Woli, podobnie jak inne sądy w regionie łódzkim, boryka się z ogromnymi zaległościami. Czas oczekiwania na rozprawę w sprawach cywilnych czy rodzinnych często przekracza rok, a w niektórych przypadkach nawet dwa lata. Nowi asesorowie, którzy trafią do sądów w całej Polsce, mogą znacząco skrócić te kolejki.

Dzięki 200 nowym orzecznikom sądy rejonowe w całym kraju – w tym te w naszym regionie – będą mogły rozpatrywać miesięcznie od 10 do 11 tysięcy spraw więcej. To oznacza, że mieszkaniec Zduńskiej Woli, który czeka na wyrok w sprawie rozwodowej, alimentacyjnej czy o naruszenie dóbr osobistych, może liczyć na szybsze rozstrzygnięcie. W praktyce oznacza to mniej stresu, krótsze postępowania i wcześniejsze zakończenie sporów sądowych.

W kontekście energetycznym mieszkańcy naszego miasta mogą być spokojni o dostawy prądu. Choć upały dają się we znaki, a w całym kraju notuje się rekordowe zużycie energii, system jest stabilny. Lokalne przedsiębiorstwa, w tym zakłady produkcyjne działające w Zduńskiej Woli, nie muszą obawiać się przerw w dostawach. Warto jednak pamiętać o apelu premiera dotyczącym warunków pracy – pracodawcy z naszego regionu powinni zadbać o odpowiednią wentylację, dostęp do wody pitnej i regularne przerwy dla pracowników w czasie upałów.

Kluczowe fakty i liczby w skrócie

  • 200 nominacji asesorskich podpisanych przez premiera Donalda Tuska w środę 30 lipca.
  • Asesorzy będą mogli rozpatrywać od 10 do 11 tysięcy spraw miesięcznie, co znacząco odciąży sądy rejonowe.
  • Krajowa Rada Sądownictwa w stanowisku z 29 lipca potwierdziła konieczność kontrasygnaty premiera dla nominacji prezydenckich.
  • Elektrownie w Kozienicach i Połańcu ograniczyły pracę z powodu niskiego poziomu wody, ale nie ma zagrożenia blackoutem.
  • Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie planują uruchomienia okresu przywołania na rynku mocy.
  • Podczas lipcowej fali upałów odnotowano 1 zgon pracownika w zakładzie pracy, co skłoniło premiera do apelu o bezpieczeństwo.